Poznaj Mnie (a może Siebie?)

Zanim przejdę do mojej historii, przygotowałam dla Ciebie kilka istotnych pytań, które (mam nadzieję) nakierują oraz pomogą Ci przede wszystkim zajrzeć w głąb Siebie i odkryć zaskakującą prawdę na temat Twojego (może jeszcze ukrytego) niewiarygodnie wielkiego potencjału, Twoich (być może zapomnianych) niesamowitych pięknych talentów oraz upragnionych (potrzebnych) umiejętności do życia takiego, jakiego tak naprawdę chcesz.

Zapraszam Cię serdecznie do niezwykłej podróży z wyjątkowymi towarzyszami, czyli Twoją SZCZEROŚCIĄ i OTWARTOŚCIĄ wobec Siebie. 🙂

  • Czy życie, jakie teraz masz, jest tym, o którym marzyłaś od zawsze? 
  • Czy po zakończeniu swojej edukacji dokładnie wiedziałeś, co chcesz w życiu robić, kim chcesz być, w jakim kierunku pragniesz iść dalej?
  • Czy od zawsze wiedziałaś, jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze
    i jaką niezwykle ważną rolę pełnią w Twoim życiu? 
  • Czy na pewno zawód, który wybrałeś jest tym, o którym marzyłeś
    w dzieciństwie? 
  • Czy zawsze pamiętasz o Sobie? 
  • Czy wiesz, kim naprawdę Jesteś? 
  • Czy jesteś zawsze Sobą, czy jednak osobą, którą inni oczekują, abyś była?
  • Czy masz przyczepioną jakąś etykietkę, do której Cię społeczeństwo przyzwyczaiło i stałeś się tym, kim inni oczekują, abyś był?
  • Czy żyjesz zgodnie ze swoimi wartościami, w zgodzie ze Sobą,
    a nie pod dyktando różnych przekonań oraz sugestii innych?
  • Co tak naprawdę Cię kręci, fascynuje, dodaje paliwa i energii do życia?
  • Czy wierzysz w spełnianie marzeń? Czy jednak pozwoliłeś na to,
    aby Ci wmówiono, że marzenia są tylko dla dzieci?
  • Czy masz swoje zdanie na temat Siebie, swojego stylu życia oraz bycia na tym świecie? Czy jednak opierasz się na poglądach, ocenie i filozofii innych?
  • Czy umiesz sama podejmować ważne decyzje, czy jednak częściej prosisz kogoś o radę? 
  • Czy polegasz przeważnie na kimś i lubisz uczucie bycia zależnym od kogoś oraz czyjegoś zdania?
  • Czy zazwyczaj masz wrażenie, że wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze, ale coś Cię blokuje, ogranicza i prowadzi do podjęcia decyzji niezgodnej z Twoją intuicją? 
  • Czy stosujesz się często do poleceń typu: “powinnaś”, “musisz”, “to jest dla Ciebie najlepsze”?
  • Czy dobrze się czujesz żyjąc w schemacie, systemie, w którym żyje większość społeczeństwa, czyli: “szkoła (studia) – praca – ślub – kredyt (łańcuch na szyję) – dom (rodzina) – i tak do usra…. śmierci? Czy wiesz, jaka jest tak naprawdę w tym wszystkim Twoja rola, czy po prostu dostosowałaś się, bo innego rozwiązania nigdy nie poznałaś?
  • Czy często masz maskę na twarzy, nie pokazujesz np. łez, bo w głowie dźwięczy Ci zdanie “nie mogę, bo co o mnie pomyślą?”.
  • Czy jesteś szczęśliwa?
  • Czy uwierzyłeś w przekonanie, że szczęście przyjdzie, jak będziesz ciężko      i długo pracował? 
  • Czy masz plan na realizację swoich marzeń, czy jednak jesteś fantastą, który ma tzw. pobożne życzenia i myśli sobie: “kiedyś będę miał piękny duży dom”, “kiedyś kupię sobie super ekstra zaje… samochód”, “kiedyś polecę do ciepłych krajów” itd itd ?
  • Czy ufasz Sobie, czy bardziej innym?
  • Czy uwierzyłaś, że życie to głównie poświęcenie się dzieciom i bliskim?
  • Czy wiesz, że życie masz tylko JEDNO?

Mogłabym chyba tak bez końca zadawać te pytania, bo one również dotyczą mnie. Nie różnię się od Ciebie. Od dzieciństwa czułam bardzo mocno, co mnie kręci, cieszy i satysfakcjonuje, ale jednocześnie byłam zagubiona, bo otoczenie zupełnie, co innego mi mówiło, podpowiadało oraz pokazywało.

Wybierając liceum po prostu zasugerowałam się opinią rodziców oraz decyzją mojej przyjaciółki. Już na pierwszych zajęciach wiedziałam, że to nie moje miejsce. Jednak dostosowałam się, bo nie widziałam innego rozwiązania. Na szczęście moja klasa była naprawdę w porządku, różnorodność osobowości, cenne przyjaźnie oraz nauczyciele w większości z powołania.

Studia były dla mnie wyzwaniem. Jedynym kierunkiem, który mnie interesował to psychologia. Niestety nie dostałam się tam, gdzie chciałam, więc ponownie za radą mamy (za co kompletnie jej oczywiście nie winię, bo chciała przecież dla mnie dobrze) wybrałam studia zaoczne o kierunku: pedagogika wczesnoszkolna. Uwielbiałam (wtedy mocno w to wierzyłam) dzieci, więc stwierdziłam, że nauczyciel (tak, jak mi mama mówiła) będzie dla mnie idealnym zawodem. Niedługo musiałam czekać, aby się przekonać, że bardzo się pomyliłam. Rok czasu pracy w przedszkolu wystarczył mi, aby zrozumieć, że to praca nie dla mnie. Oczywiście dzieci były cudowne, przekochane (do tej pory po ok 15 latach wymieniłabym większość imion moich uroczych Szkrabów:)), ale przerażała mnie ogromna odpowiedzialność za ich życie oraz rozmiar biurokracji w tej instytucji.

Na studiach nie nudziłam się tylko na zajęciach psychologii, i to był dla mnie sygnał, że to jest coś, co lubię i mnie bardzo interesuje. Postanowiłam przerwać studia i za jakiś czas spróbować jeszcze raz dostać się na upragniony kierunek. Jak myślisz, jak potoczyła się moja historia? 🙂

Oczywiście, weszłam w schemat: “praca na etacie, ślub, dom, dziecko, kredyt, własna firma,…” Psychologia poszła w tzw. zapomnienie.

Zanim dokończę moją historię, podzielę się z Tobą jeszcze pewnym ćwiczeniem, które bardzo mi pomogło zrozumieć i uświadomić sobie, w jakiej iluzji (tak naprawdę kłamstwie) żyję.

Może uczciwe podejście do tego ćwiczenia Tobie również pomoże i poznasz PRAWDĘ, która (nie tylko mnie) olśniła:

  1. Wypisz na czystej kartce 3 największe Twoje marzenia (np. dom, samochód, podróż życia).
  2. Pod spodem napisz, kiedy byś chciał, aby nastąpiła ich realizacja (w miesiącach). Teraz bardzo mocno zastanów się, ile trzeba zarobić pieniędzy, aby zrealizować wszystkie te marzenia. Poszukaj informacji, ile w przybliżeniu może kosztować Twój wymarzony samochód, upragniony dom (najważniejsze znać lokalizację, metraż oraz podstawowe wyposażenie) oraz przelot, miejsce pobytu i termin (długość) Twoich “wakacji”?
  3. Podsumuj wszystkie koszty.
  4. Na końcu wykonaj proste działanie:

SUMA KOSZTÓW / SUMA MIESIĘCY POTRZEBNYCH DO ZREALIZOWANIA MARZEŃ = MIESIĘCZNA KWOTA PIENIĘDZY KONIECZNA, ABY SPEŁNIĆ TWOJE PRAGNIENIA

Jak się czujesz poznając prawdę?
Czy masz marzenia czy jednak pobożne życzenia?

Ja przyznaję się, że miałam pobożne życzenia. Myślałam według powszechnego schematu, jak większość ludzi – “jak będę miała stałą dobrze płatną pracę, to będę oszczędzać i kupię piękny dom”. Później zobaczyłam szansę na zrealizowanie marzeń dzięki prowadzeniu własnej firmy, ponieważ moją uwagę przykuło to, że przedsiębiorcom żyje i wiedzie się o wiele lepiej, niż tzw. etatowcom. 

Jednak po przerobieniu kilku etatów, własnej firmy (hurtowni), doszło do mnie, że coś jest nie tak. Na etacie nie dorobiłam się milionów, a firma nie dość, że pochłaniała bardzo szybko wszystkie pieniądze, jakie tylko były, to dodatkowo zabierała mi mnóstwo mojego cennego czasu. Pracowałam tak, jak mi mówiono: uczciwe i ciężko. W jednym momencie stałam się nagle (oczywiście świadomie) mamą, żoną i przedsiębiorcą. Oddawałam Siebie całą. Starałam się ze wszystkich sił, aby być we wszystkim dobra i wszystkich zadowolić. Jednak większość nie wychodziło mi tak, jakbym tego chciała oraz inni oczekiwali. W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że często prześladują mnie wyrzuty sumienia: jak byłam w firmie, miałam do Siebie pretensje, że jestem złą matką , bo nie ma mnie przy córce; potem miałam żal do Siebie, że za bardzo wykorzystuję moją mamę, która pomagała mi i opiekowała się Mają; innym razem wpadałam w poczucie winy, że powinnam jeszcze więcej czasu poświęcać się firmie, zamiast spędzać czas z rodziną (wmawiałam sobie, że przyjdzie kiedyś moment na odpoczynek i wspólny czas, teraz trzeba się skupić na rozwijaniu hurtowni). Wpadłam w tzw. kołowrotek i rozbicie emocjonalne. Po pewnym czasie zaczęło brakować mi sił, energii, chęci i motywacji do wszystkiego. Traciłam z dnia na dzień to, co najcenniejsze: swoje zdrowie. Psychiczny “masochizm” wyniszczał powoli mnie od środka.

Zaczęło mnie prześladować uczucie, że coś jest nie tak. Coraz częściej pojawiała się myśl, pytanie: “czemu nie jestem szczęśliwa? przecież mam wszystko? inni mają gorzej.” Czułam, że jestem ciągle do czegoś zmuszana. Podporządkowywałam się (choć mi to bardzo nie pasowało) ze względu na strach, poczucie, że jak odmówię, to sprawię komuś przykrość i potem, jak będę potrzebować pomocy, nie otrzymam jej. Nękało mnie wiele bezsensownych myśli. Czułam się wewnętrznie przygnębiona i coraz częściej zaczęłam się zastanawiać nad sensem życia. Pamiętam, że bardzo często dusiłam w sobie emocje, potem wybuchałam, często płakałam i wpadałam w potok przytłaczających mnie obaw i lęków.

Dziś słucham swojego serca, ufam Sobie, jestem pewniejsza Siebie, wiem, co chcę robić w życiu i pokazuję, że warto marzyć i spełniać marzenia. Dziś głośno i otwarcie mówię, iż najważniejsza w życiu jest miłość do Siebie, bo jak darzysz Siebie tym pięknym uczuciem, to wszystko zupełnie inaczej przyjmujesz oraz doceniasz. Dziś robię to, co kocham i kocham to, co robię 🙂 Sprawia mi wielką radość i satysfakcję inspirowanie innych, aby żyli pełnią życia. Pomagam zrozumieć, co to znaczy prawdziwe i upragnione szczęście wolności.

Idę przez życie z ogromną wdzięcznością, wielkim przekonaniem i wiarą w poniższe słowa z książki (bardzo Ci ją polecam) pt. “Mnich, który sprzedał swoje ferrari”: 

“…Dzisiaj masz jedyną okazję, by otworzyć się na dar życia, zanim będzie za późno. Czas prześlizguje się nam między palcami niczym maleńkie ziarnka piasku. Niech ten nowy dzień stanie się przełomowym momentem Twojego życia, dniem, kiedy raz na zawsze postanowisz skupić się na tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. Zdecyduj się spędzać więcej czasu z tymi, którzy nadają znaczenia Twemu życiu. Czcij każdy moment, upajaj się jego mocą. Rób to, co zawsze chciałeś robić. Wejdź na szczyty, na które zawsze chciałeś się wspiąć, albo naucz się grać na trąbce. Tańcz w deszczu albo otwórz własną firmę. Naucz się kochać muzykę, naucz się nowego języka, przywróć w sobie dziecięcy zachwyt. Przestań w imię sukcesu odkładać szczęście na później. Dlaczego nie czerpać radości z samego procesu jego osiągania? Ożyw ducha i pójdź w kierunku swojej duszy….” 

Jeżeli masz ochotę mnie bardziej poznać, posłuchać i zobaczyć, co sprawiło,
że moje życie się odmieniło, zachęcam do obejrzenia video:)

Życzę przyjemnego oglądania. Uściski dla Ciebie!
Mariola